Czempioni przez 3 dni przebywali w Zakopanem na międzynarodowym turnieju API CUP. Wspaniała organizacja, duża przygoda, piękna pogoda, dużo gry. Wszystko sprzyjało ku temu, żeby każdy dla siebie z tego wyjazdu wyciągnął jak najwięcej. Drużyna Czempionów zrealizowała swój cel !

 

 

 

Już w czwartek późnym wieczorem dotarliśmy do Zakopanego, gdzie po zakwaterowaniu w hotelu, udaliśmy się na odpoczynek przed zbliżającą się od samego piątkowego poranka turniejową rywalizacją. Szczęście niekoniecznie było na początku naszym sprzymierzeńcem, bo przed turniejem z kadry wypadł Kuba Trela, który na pewno byłby dla nas dużym wzmocnieniem i bardzo by nam pomógł. Przypuszczaliśmy a później w grze i w wynikach turnieju znalazło to potwierdzenie, że trafiliśmy do najmocniejszej grupy.

 

Mimo to od pierwszych meczów gra Czempionów była dobra na tyle, że każdy przeciwnik musiał mocno się natrudzić, żeby strzelać nam kolejne bramki. My realizowaliśmy swoje zadania, jakimi była gra w obronie, budowanie akcji i duża intensywność w grze, bez której na tym turnieju można było zginąć.

 

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Parasol Wrocław 4:0

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Sandecja Nowy Sącz 1:7

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – FC Lesznowola 2:1

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – AP Progress Andrychów 0:1

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Dynamo Lwów 0:2

 

 

Drugą część piątku spędziliśmy na aktywnym wypoczynku. Udaliśmy się na spacer pod Wielką Krokiew a później na Krupówki, gdzie raczyliśmy się przepyszną gorącą czekoladą i herbatą 🙂 Wieczorem nie zabrakło analizy naszej gry i szybciutko udaliśmy się do spania tak, żeby odpocząć po emocjonującym dniu.

 

 

W sobotę czekała nas rywalizacja w EKSTRAKLASIE o miejsca 17-24. To jednak miało się stać dopiero w późnych godzinach popołudniowych. Poranek i samo południe spędziliśmy na wycieczce na Gubałówkę. Najpierw podróż dorożką, a później wyjazd kolejką. Na górze przywitało nas cudowne słońce i bajeczna pogoda, którą wykorzystaliśmy do spędzenia świetnego czasu.

 

Kiedy słońce zaszło już za horyzont rozpoczęliśmy rywalizację. Zagraliśmy dobre 5 meczów, w których jakość naszej gry była lepsza niż w piątek dzięki czemu odnieśliśmy dwa zwycięstwa, a w pozostałych meczach toczyliśmy zacięte boje.

 

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Zagłębie Sosnowiec 1:5

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Parasol Wrocław 1:4

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Akademia Polskie Orły Dublin 3:2

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Arsenal Kijów 3:1

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Football Family Zakopane 0:1

 

Wykończeni kolejnym intensywnym, ale udanym dniem zjedliśmy kolację, omówiliśmy naszą grę i udaliśmy się do naszych łóżek.

 

 

W niedzielę mimo zmęczenia zmotywowaną drużynę Czempionów czekały ostatnie dwa mecze w turnieju w walce o miejsca 17-24 w Ekstraklasie.

 

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Grunwald Budziwój 1:0

SZKOŁKA PIŁKARSKA BOREK – Podhale Nowy Targ 1:0

 

Zakończyliśmy turniej w znakomitych nastrojach i po otrzymaniu upominków, spakowaliśmy swoje bagaże, zjedliśmy obiad i udaliśmy się w drogę powrotną do Krakowa.

 

 

 

 

To był znakomicie spędzony i wykorzystany czas. Mieliśmy okazję doświadczyć ile brakuje nam jeszcze do najlepszych drużyn, ale mogliśmy też zauważyć, że nie jest to przepaść i powód do wstydu. Wiemy, nad czym pracować i będziemy to wytrwale dalej robić. Dużo pracy nad intensywnością naszej gry, ale bez opanowania podstawowych elementów technicznych i doprowadzenia ich na wyższy poziom będzie to ciężkie. Trafiliśmy też na trudnych przeciwników, z których Dynamo Lwów i Sandecja Nowy Sącz zajęły odpowiednio pierwsze i drugie miejsce w końcowej klasyfikacji. Mieliśmy swoje problemy przez nieobecność Kuby i trzeba też powiedzieć, że kilku zawodników przez większą część turnieju było nieobecnych i widać, że rywalizacja na tym poziomie to jeszcze dla nich za wysokie progi. Mimo to naprawdę daliśmy radę i pokazaliśmy w meczach wiele jakości i potencjału, który będziemy uwalniać i rozwijać. Tak jak w tytule wygrywanie nie jest teraz najważniejsze. Za kilka lat nikt nie będzie pamiętał wyników turniejów, sparingów… będzie się liczyło to, jakimi jesteśmy zawodnikami i jak nauczyliśmy się gry w piłkę nożną. Teraz czas na naukę i pokonywanie samych siebie. To się udało w Zakopanem ! Wielu zawodników pokazało jak się rozwija, jakie robi postępy i że to, co robi ma sens !

 

 

Nie będzie indywidualnych ocen, bo dużo rozmawialiśmy przez te 3 dni na forum drużyny, ale i indywidualnie. Na pewno wielkie wyróżnienia należą się Kajtkowi za wspaniałą postawę w bramce. Dużo wyśmienitych interwencji, które ratowały nasz zespół. Duża poprawa w podejmowaniu decyzji. Tomek pokazał dużą jakoś gry w obronie i był naszą ostoją. Krecik… tutaj czapki z głów ! duży postęp i nikt nie powiedziałby rok temu, że będzie podstawowym zawodnikiem i to ważnym punktem zespołu. Maksiu duża walka i rozkręcał się z meczu na mecz będąc w środku ważnym zawodnikiem. Na koniec wyróżnienie za cały turniej, czyli Kacper Czepczor, który był liderem zespołu i pokazał dużą jakość. Mamy szczęście mieć takiego zawodnika w swoim zespole.

 

 

To były świetne 3 dni ! Duże brawa i podziękowania dla wszystkich obecnych rodziców. Byliście na trybunach po prostu fantastyczni. Wasza pomoc jest dla mnie jako Trenera czymś wspaniałym i cieszę się, że mogę ja, jak i chłopcy na was liczyć. Dziękuje i pamiętajmy, że wszyscy tworzymy tę drużynę !

 

 

Trener Rafał