Patrząc na całą wiosnę drużyny Tygrysów można mieć wrażenie, że szczęście, którego tak brakowało na początku, zaczyna do nas wracać. W 11 meczu ligowym na wiosnę zremisowaliśmy z Wieczystą Kraków i należy to uznać za wynik pozytywny patrząc na historie naszych pojedynków.

 

WIECZYSTA KRAKÓW – SZKÓŁKA PIŁKARSKA BOREK 2:2 (1:1)

Bramki: Łyczkowski, Gehr

Barcentewicz – Bobek, Zajdel, Łyczkowski – Kotarba, Jędrychowski (C), Gehr, Czepczor – Piotrowicz + Lewiński, Malinowski, Baran, Kuczaj

 

 

 

Dzięki ostatnim spotkaniom i stabilnej sytuacji w ligowej tabeli możemy sobie pozwolić na odrobinę luzu (oczywiście takiego pozytywnego i w granicach rozsądku), takiego, który jest nam bardzo potrzebny po naprawdę trudnej wiośnie. Możemy i chcemy bez większych przeszkód skupić się na naszej grze i pokazywaniu tego jak trenujemy, bo jak wiadomo jak trenujemy tak gramy. Dzisiaj przeciwnik z całą stanowczością na wyższym poziomie niż wskazuje jego miejsce w tabeli. Niestety ta liga i jej podejście niektórych zespołów weryfikuje grę w piłkę bardzo brutalnie. Mecz od początku układał się bardziej pod drużynę gospodarzy, która podeszła wysokim pressingiem i nie pozwalała nam na wiele. Niestety bramka numer jeden padła po rozegraniu rzutu rożnego i braku naszej szybszej orientacji w działaniach przeciwnika. Po bramce obraz meczu uległ jednak nieco zmianie, Tygrysy zaczęły stwarzać więcej zagrożenia, chociaż brakowało klarownych sytuacji. Dopiero indywidualna akcja Łyczka i duże szczęście po odbiciu piłki od bramkarza dało nam wyrównanie.

Druga część meczu to znowu początkowo dominacja Wieczystej i bardzo ładna bramka gospodarzy po uderzeniu z około 25 metrów. Jednak znowu po bramce dobry fragment meczu i zresztą jego kluczowy należał do Tygrysów. Stało się coś co bardzo cieszy bo było w tym duże elementów nad którymi pracowaliśmy w zimie. Wysoki pressing i świetna reakcja po stracie piłki. Zadaliśmy Wieczystej kilka ciosów dzięki odbiorą pod ich polem karnym. Z tego stworzyły się świetne sytuacje Miłosza i Baranka. W końcu wyrównanie dał nam Gehru, który świetnie wykonał rzut wolny i zdobył bramkę. Do końca meczu obie drużyny starały się przechylić wynik na swoją korzyść, ale nie uległ on zmianie.

 

Brawo drużyno za pokazanie już kolejny raz charakteru, który niewątpliwie macie. Może nie rozegraliśmy pod względem czysto piłkarskim jakiegoś wielkiego meczu, ale na pewno zostawiliśmy dzisiaj kawał zdrowia na boisku. Tego nie brakowało nam nigdy, ostatnio jednak brakowało szczęścia i dzisiaj ono na pewno dopisało. W końcu udało się zdobyć punkt z Wieczystą, bo ostatnie 3 mecze to pomimo niezłej gry nasze porażki. Jestem pewien, że z taką grą i podejściem oraz chęcią udowodnienia, że kilka meczów z tej rundy nie powinno się tak skończyć możemy zdobyć jeszcze sporo punktów. Na to jednak musimy poczekać do kolejnych spotkań. Dzisiaj z optymizmem patrzymy na kolejne mecze, w których liczyć się będzie dla nas przede wszystkim gra jaką, uczymy się na treningach.

 

 

Piotr Barcentewicz (8)

Przy bramkach był bez szans, brawo za komunikację i kilka pewnych chwytów piłki. Dalej dużo pracy nad otwarciem gry od bramki.

 

Maciej Łyczkowski (8)

Trener od 5 lat na Ciebie krzyczy i ma pretensje, bo dużo wymaga, ale nie jest to bezpodstawne 😉 Dzisiaj poza tym, że kilka razy źle ustawił się w obronie, to wypracował i sam zdobył bramkę oraz świetnie walczył przez cały mecz.

 

Mateusz Zajdel (9)

Brawo Mati za bardzo dobrą grę w obronie. Dużo skutecznych odbiorów i dobre wyprowadzenie piłki. W odpowiednim momencie meczu dał impuls na skrzydle.

 

Bartosz Bobek (8)

Bartek mega szacun za Twoje podejście, walkę i świetną motorykę. Nie chciałbym grać naprzeciwko Ciebie, bo niszczysz przeciwników DOSŁOWNIE. Dużo pracy nad techniką i decyzyjnością, ale to już zostawiam Tobie, na pewno warto pracować.

 

Wiktor Gehr (9)*

Co ja Ci powiem Gehru… Mieć Cię w drużynie to przyjemność. Na minus pierwsza bramka dla Wieczystej.

 

Piotr Jędrychowski (8)

Dużo walki i dobrych podań. Musi pracować nad fazami przejściowymi i lepszym ustawianiem się w środkowej strefie w fazie bronienia. Brawo Jędza za ostatni okres !

 

Miłosz Kotarba (8)

Dużo walki i jak zawsze pomęczył przeciwników. Brawo za wygrane pojedynki i walkę. Cały czas musi poprawiać swoją technikę w szczególności przyjęcie piłki.

 

Kacper Czepczor (7)

Trzeba zaznaczyć, że został dzisiaj wrzucony na głęboką wodę. Nie do końca jego pozycja, wiek i przeciwnik. Mimo wszystko nie utonął, ale do pływania w swobodny sposób jeszcze daleko. Brawo Kacper i kolejna cegiełka w rozwoju.

 

Tymon Piotrowicz (8)

Szacun za walkę, za dużo świetnych odbiorów i prób przedarcia się przez defensywę Wieczystej. Tutaj podobnie jak u Bobsona dużo pracy nad decyzyjnością z piłką przy nodze i praca nad techniką.

 

Dawid Lewiński (7)

Ciężki mecz dla takiego zawodnika. Tutaj trzeba było dużo pracować w defensywie i być aktywnym w fazach przejściowych. Dawid ma z tym problem, ale to jest wskazówka nad czym musi pracować. Brawo za mądrą grę, utrzymywanie się przy piłce i kilka dobrych podań.

 

Konrad Kuczaj (6)

Podobnie jak wyżej. Dużo musi jeszcze dawać od siebie w grze bez piłki i lepiej reagować na jej stratę. Brawo za pomoc drużynie i kilka dobrych podań.

 

Jakub Baran (6)

Kolejny zawodnik jak dwaj powyżej. Brawo za to, że kilka razy dobrze się znalazł a jedna sytuacja powinna się zakończyć chociażby uderzeniem na bramkę.

 

Antoni Malinowski (8)

Brawo Malinka za kilka dobrych otwierających podań. Dużo walki i naprawdę dobra zmiana w środku pola.

 

 

Trener Rafał