Zakończyliśmy nasz udział w tegorocznej edycji turnieju Deichmann. Paragwaj dotarł do ćwierćfinału, gdzie przegrał w bratobójczym pojedynku z Hiszpanią. Niestety Ci drudzy w półfinale musieli uznać wyższość Argentyny a później w meczu o 3 miejsce ulegli Chorwacji.

 

Wielkie brawa dla zawodników reprezentacji Paragwaju, którzy odnieśli tej wiosny kilka zwycięstw, ale przede wszystkim zobaczyliśmy indywidualny rozwój kilku chłopców. Naprawdę jestem pod wrażeniem postawy kilku zawodników i dowodem tego niech będzie dzielna postawa w meczu z Hiszpanią i długo utrzymujący się bezbramkowy rezultat.

Brawo Antek, Olaf, Kuba Zasadny, Kuba Szczurko, Kuba Trela, Kuba Pec, Szymek Pec, Jasiek

 

 

Hiszpania dzisiaj w meczu półfinałowym mimo prowadzenia przez cały mecz, w końcówce straciła bramkę. Dogrywka to zwycięstwo drużyny Argentyny. W meczu z Chorwacją brakło nam mobilizacji i sił a szkoda, bo przeciwnik był w naszym zasięgu. Jeżeli chodzi o przyczyny porażki to niestety bardzo, ale to bardzo słabo wyglądała nasza gra w obronie. Chodzi tutaj o grę indywidualną i takie elementy jak, zostawianie zbyt wiele miejsca zawodnikowi z piłką, spóźniony doskok, wejścia na raz, zła pozycja w obronie i brak reakcji po stracie piłki. Brakowało sił do walki w kluczowych momentach meczów. Ogólnie nie graliśmy tego, co chociażby przed tygodniem.

Chłopcy głowy do góry ! Sport na tym polega, że czasem się wygrywa a czasami przegrywa, inaczej to wszystko nie miałoby sensu. Najważniejsze to tak jak napisałem w tytule wyciągnąć odpowiednie wnioski z tej porażki. Wielka praca do wykonania przed każdym, każdy ma swoje słabsze elementy do poprawy i musi z treningu na trening pracować nad ich poprawą. Ogólnie jako drużyna gra w obronie to element, nad którym trzeba mocno pracować. Do tego chcąc grać w meczach na odpowiednim poziomie i wytrzymywać w nich określoną liczbę minut, musimy regularnie trenować. Z tym czasami mamy niestety problem.

Kajtek, Gajek, Kacper Bolek, Kacper Czepczor, Jasiek, Miki, Kura, Bober, Krecik, Tomek – Pamiętajcie, że wygraliście wszystkie mecze ligowe ! To też mega wyczyn i tak naprawdę nasze zwycięstwo. Dzień finałowy ? no, cóż to tylko kilkadziesiąt minut, w których każdy może mieć lepszy dzień i trochę więcej szczęścia. Brawo za wszystkie mecze i jeszcze raz głowy do góry. Wracamy do pracy !

 

 

Wielkie podziękowania dla moich asystentów, którzy przez cały turniej w trakcie moich nieobecności prowadzili drużyny. Dziękuje Mariusz Pec i Mariusz Ścisło !

Brawa dla naszych świetnych kibiców ! Dla mnie byliście najlepsi ! Nawet kontrola dziur w siatce bramki pokazuje najwyższy poziom zaangażowania. Życzę wam, żeby zawsze była w tej drużynie taka mobilizacja, wsparcie chłopców w tym, co robią i atmosfera.

 

 

Trener Rafał