W prawie samo sobotnie południe Tygrysy rozegrały przedostatni mecz ligowy w kończącym się sezonie. Urwaliśmy zwycięzcą ligi jeden punkt, który okazuje się bardzo cenny. O meczu i o tym, co przed nami w dalszej części tekstu.

 

 

ORZEŁ PIASKI WIEKIE – SZKÓŁKA PIŁKARSKA BOREK KRAKÓW 1:1 (1:1)

Bramka: Łepecki

Witosiński – Ścisło, Jędrychowski (C), Mucha, Łyczkowski – Gehr, Malinowski, Kotarba – Łepecki + Olejniczak, Lewiński, Czepczor, Barcentewicz, Kuczaj

 

 

 

Sytuacja w tabeli po ostatniej porażce z Pogonią jak wiemy mocno nam się skomplikowała dlatego mimo, że nie było to konieczne, to jednak zdobycie choćby punktu w dzisiejszym meczu mogło nam bardzo pomóc. Zadanie mega trudne bo mecz na boisku lidera i drużyny, która zaplanowała sobie fetę po naszym spotkaniu. Do tego nasza drużyna radziła sobie bez 4 zawodników… szkoda, ale jak pokazuje życie nie ma ludzi niezastąpionych. Skorzystaliśmy kolejny raz z zawodników z roczników 2010 i 2011, którzy walczą też o swoją przyszłość i grę w 2 lidze w kolejnym sezonie.

 

Do meczu podeszliśmy bardzo zmotywowani i z jasno nakreślonym planem, który dostosowaliśmy pierwszy raz aż tak pod przeciwnika. Mocno zagęszczony środek boiska, gra 4 obrońców i raczej prosty sposób na budowanie akcji ofensywnych. Cóż sytuacja i przeciwnik nas do tego zmusiły. Lider niczym nas nie zaskoczył, bo pokazał, że swoją prostą grą opierającą się na długich piłkach, stałych fragmentach gry i fizycznością zawodników wygrał ligę. Ze szczęściem, ale też często dobrą organizacją skutecznie udawało nam się zachowywać korzystny rezultat na początku spotkania. Szansę pojawiały się po przechwytach w środkowej strefie boiska i szybkości zawodników ofensywnych, którzy wykonywali dzisiaj kawał dobrej roboty. Niestety bramkę straciliśmy jako pierwsi po rzucie rożnym. To była właśnie najgroźniejsza broń Orła, który tych rzutów rożnych w tym meczu wykonywał wiele, a prawie każdy kończył się niebezpieczeństwem pod naszą bramką. Przed przerwą Tygrysy doprowadziły jednak do wyrównania po złym zachowaniu bramkarza gości i sprycie Łepka.

W drugiej części obraz gry wiele się nie zmienił. Na uwagę zasługują jednak odważniejsze poczynania Tygrysów w środkowej strefie i kilka stworzonych sytuacji mniej lub bardziej groźnych. Niestety żadna z nich nie skończyła się bramką, ale też przeciwnicy nie znaleźli drogi do bramki strzeżonej w drugiej części przez Gruchę.

 

 

Remis bardzo cenny, który należy uznać za sukces. Rywal najlepszy, jeżeli chodzi o wyniki, ale grą w piłkę nie imponuje, osiąga dobre wyniki sposobem i prostą grą. Za to szacunek i gratulacje za awans. Styl i to, co z tego wyniosą zawodnicy pozostawiam każdemu do oceny… My skupiamy się na sobie i dzisiaj należą się całej drużynie wielkie gratulacje za poświęcenie, walkę, determinacje i realizację zadań. Byliśmy drużyną, w której jeden walczył za drugiego i każdy bez wyjątku i czasu spędzonego na boisku pozostawił tam wiele zdrowia.

Co daje nam ten zdobyty punkt ? Wyniki tej kolejki ułożyły klarowną sytuację przed naszą potyczką w środku tygodnia.

Tygrysy 16 punktów

Pogoń 14 punktów

Wanda 13 punktów

W środę gramy z Clepardią. W piątek mecz Wanda – Pogoń. W meczach bezpośrednich z tymi dwoma drużynami mamy lepszy bilans przy równej ilości punktów (Pogoń – zwycięstwo 2:0 na wyjeździe i porażka 0:1 u siebie), (Wanda – porażka 2:3 u siebie i zwycięstwo 4:1 na wyjeździe). Szybka matematyka i wychodzi na to, że w środę remis lub zwycięstwo dają na 5 lokatę w tabeli i utrzymanie.

Nie wystawiam dzisiaj ocen, bo wszyscy byliście dzisiaj wspaniali i jestem przekonany, że w środę wykonamy ostatni krok do przodu w tym sezonie. Zapraszam WSZYSTKICH zawodników na ten mecz, zarówno tych powołanych, jak i niepowołanych oraz zawodników DRUGIEJ DRUŻYNY. Będzie to ostatni nasz mecz, który poprowadzę jako wasz Trener… Czekam z niecierpliwością na to spotkanie, które będzie na pewno świetnym prezentem za te 5 lat współpracy. 

 

Kadra na mecz w poniedziałek.

 

 

 

Trener Rafał