Po dobrych pechowo przegranych meczach przyszła dla Tygrysów okazja do przełamania pasma porażek w meczu z zespołem, który nie zdobył jeszcze punktu w tym sezonie. Niestety dzisiaj nie było dobrej gry, a o pechu mogą również mówić zawodnicy Prądniczanki.

 

 

Prądniczanka Kraków – SZKÓŁKA PIŁKARSKA BOREK

Bramka: Piotrowicz

Barcentewicz – Bobek, Ścisło, Łyczkowski, Kotarba – Jędrychowski (C), Malinowski – Gehr, Piotrowicz + Witosiński, Lewiński, Kuczaj, Zajdel

 

 

Mecz zaczęliśmy z wielkimi chęciami zwycięstwa i rewanżu za ostatnie pechowe porażki. Niestety chęci nie przełożyły się na naszą grę. Graliśmy wolno i mimo, że dłużej utrzymując się przy piłce kontrolowaliśmy grę, to brakowało elementu zaskoczenia przeciwnika. Raziły mnożące się straty i bezsensowne próby podań do przodu. Na szczęście niezawodny ostatnio Tymek po uderzeniu piłki z rzutu wolnego dał nam prowadzenie.

W drugiej połowie zmieniliśmy ustawienie i odrobine przyspieszyliśmy naszą grę. Niestety rażące błędy w defensywie i prosta, lecz skuteczna gra przeciwnika pozwalały mu na tworzenie sobie sytuacji pod naszą bramką. My odpowiedzieliśmy dogodnymi sytuacjami Tymona, które nie zostały wykorzystane. Bramkę podarowaliśmy przeciwnikom po fatalnym podaniu Wita do jednego z rywali przy wznowieniu gry od bramki. W końcówce Gehru trafił w poprzeczkę, ale też przeciwnicy po naszym fatalnym ustawieniu w defensywie stworzyli bardzo dogodne sytuacje.

 

 

Daliśmy dzisiaj… ciała, zagraliśmy słabo i nawet nie w połowie tego, na co nas stać. Dostosowaliśmy się do poziomu przeciwnika i oddaliśmy punkty, które powinny być nasze. Ciężko kogokolwiek wyróżnić dzisiaj za postawę na boisku. Graliśmy wolno, potrzebowaliśmy czasu na podejmowanie decyzji, pchaliśmy piłkę do przodu w bezsensowny sposób. Brakowało pomysłu, który mieliśmy na ten mecz a na boisku kompletnie odszedł w zapomnienie. Dawno nie widziałem tak bezradnej drużyny Tygrysów. Nie ma czasu na spuszczanie głowy w dół. Mamy przed sobą bardzo ważne mecze, w których nadal mamy coś do udowodnienia nie tylko przeciwnikom, ale i samym sobie. Sport, piłka nożna i w końcu życie ma to do siebie, że czasami każdy upada i ma słabsze chwile, ważne jest jednak to jak szybko potrafimy się podnieść i stawić czoła przeciwnością. My dzisiaj upadliśmy, ale wierzę w nas drużyno, bo dopiero co potrafiliśmy pokazywać na co nas stać. W środę pokażemy co znaczy drużyna Tygrysów

 

Robimy analizy zgodnie z ustaleniami po meczu. Każdy niech napisze co mu leży na sercu.

 

 

Piotr Barcentewicz (7)*

Właściwie bezrobotny, ale na plus komunikacja i pewność, jaką wprowadzał w nasze szeregi defensywne. Brawo za dobre wprowadzenie piłki do gry.

 

Jakub Witosiński (3)

Niestety to kolejna sytuacja powtarzająca się sytuacja ze złym wyprowadzeniem piłki od bramki. Do tego wiele niepewnych decyzji przy wyjściach albo ich braku do piłki. Brawo za jedno wyjście z bramki i wybicie piłki, która minęła obronę.

 

Maciej Łyczkowski (4)

Dobrze starał się rozgrywać piłkę w pierwszej połowie a w obronie nie miał dużo pracy. Na minus jednak kolejne źle rozegrane rzuty rożne.

 

Tomasz Ścisło (5)

Cały czas musimy pamiętać, że jest to rocznik 2011 i pewne błędy można mu wybaczyć. W tym meczu jednak dużo dobrych podań do przodu i dobre wybory. Jedyny minus to złe ustawienie w całej linii obrony, ale tutaj powinien dostać większe wsparcie od starszych kolegów.

 

Mateusz Zajdel (6)

Zdecydowanie ożywił grę w drugiej połowię. Szkoda, że nie spowodowało to zdobycia bramki przez kolegów. W środku miał mniej miejsca na pokazanie swoich umiejętności.

 

Bartosz Bobek (4)

Ciężko było mu pokazać swoje atuty przy tak grającym przeciwniku. Mimo to kilka dobrych akcji skrzydłem. Dużo jednak Bartek pracy nad grą lewą nogą i techniką ogólną, która nie idzie w parze za dobrą motoryką.

 

Miłosz Kotarba (3)

Bardzo przeciętny mecz. Mało wygranych pojedynków, dużo strat, dużo złych przyjęć i zbyt wolno podejmowanych decyzji.

 

Wiktor Gehr (3)

Jak na swoje możliwości bardzo słaby mecz. Wręcz powiem, że był cieniem samego siebie. Złe decyzje i proste straty. Chyba przyszedł czas na autorefleksję i przemyślenie swojej gry. Tego nie można zrobić na szybko, ale na spokojnie.

 

Antoni Malinowski (3)

Coraz bardziej uwypukla się jego błąd w przyjęciu kierunkowym piłki. Często przyjmuje ją w stronę przeciwnika zamiast w wolną przestrzeń. Dużo strat, za dużo zwlekania z podaniem. Słabo w odbiorze.

 

Tymon Piotrowicz (4)

Brawo za kolejną bramkę, ale dużo dzisiaj złych, ale przede wszystkim za wolnych decyzji. Musi szybciej myśleć na boisku a do tego cały czas pracować nad techniką przyjęcia i prowadzenia piłki.

 

Piotr Jędrychowski (3)

W środku za dużo niedokładności i wolnego podejmowania decyzji. Brakował szybszych reakcji w fazach przejściowych. W obronie złe ustawienie i kolejny raz brak reakcji na grę przeciwnika długim podaniem.

 

Dawid Lewiński (4)

Lekko ożywił grę w drugiej połowie na skrzydle. Brakowało jednak konkretów w postaci uderzenie lub lepszego ostatniego podania.

 

Konrad Kuczaj (3)

Niewiele zmienił w grze z przodu. Brakowało szybszych decyzji z piłką.

 

 

 

Trener Rafał